tomar las calzas de Villadiego

Gdy ktoś unika odpowiedzialności, nie chce stawić czoła trudnej dla niego sytuacji, ucieka bez słowa wyjaśnienia i bez zamiaru powrotu, mówimy, że chowa głowę w piasek lub też „bierze (rajtuzy)” Villadiego”(hiszp. toma/coge las (calzas) de Villadiego).

Co ciekawe, wyrażenie to pojawia się nie tylko w pierwszej hiszpańskiej nowożytnej powieści „Celestyna”  Fernanda de Rojasa, ale i nawet w samym „Don Kichocie” Miguela de Cervantesa. Powiedzenie to ma swoje korzenie w czasach prześladowania Żydów w średniowieczu. Położona w prowincji Burgos miejscowość Villadiego była wówczas jednym z najprężniej działających ośrodków handlowych. To właśnie dlatego przyciągała ona coraz to liczniejszą społeczność Żydowską. Tamtejsi Żydzi zobligowani byli do płacenia królowi specjalnego podatku nazywanego pecho, z którego zwolniona była szlachta. Z tego powodu, król Ferdynand III Święty, aby nie dopuścić do zmniejszenia swoich dochodów, wydał w 1223 roku list polecający zabraniający aresztowania i prześladowania Żydów. List ten został zatwierdzony przez jego syna Alfonsa X Mądrego, dzięki czemu Villadiego stało się azylem dla uciekających od prześladowań Żydów, którym nakazano tam nosić żółte rajtuzy (hiszp. las calzas) mające na celu zaznaczenie tego, że są oni chronieni przez hiszpańskiego monarchę.


Źródło:

El origen de «Tomar las de Villadiego» [na:] lasdevilladiego.com (dostęp: 02.06.2024).