
Październikowa Rewolucja w Asturii w 1934 roku uchodzi za ostatnią próbę robotniczej rewolty w Europie Zachodniej. Choć wpisywała się w szerszą falę strajków i protestów w całej Hiszpanii, tylko w Asturii przybrała formę realnego powstania zbrojnego. Przez niecałe dwa tygodnie – od 5 do 18 października – górniczy region na północy kraju stał się sceną dramatycznych wydarzeń, które na zawsze odcisnęły piętno na hiszpańskim społeczeństwie, polityce i pamięci zbiorowej. Czy słyszeliście o tym jednym z najważniejszych wydarzeń we współczesnej historii Hiszpanii?
Tło polityczne i narodziny buntu
Rewolucja w Asturii z października 1934 roku była kulminacją narastających napięć społeczno-politycznych w Hiszpanii okresu Drugiej Republiki. Na tle pogłębiających się nierówności społecznych, kryzysu gospodarczego i lęku przed rosnącym wpływem skrajnej prawicy, hiszpańska lewica – przede wszystkim Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (Partido Socialista Obrero Español, PSOE) oraz Ogólny Związek Zawodowy Robotników (Unión General de Trabajadores, UGT) – zorganizowała ogólnokrajowy strajk generalny o charakterze rewolucyjnym. Jednak tylko w Asturii – regionie górniczym o silnej tradycji walk robotniczych – bunt przerodził się w autentyczną próbę rewolucji społecznej. Było to możliwe dzięki wyjątkowej jedności klasy pracującej: socjaliści z PSOE i UGT oraz anarchosyndykaliści zrzeszeni w Narodowej Konfederacji Pracy (Confederación Nacional del Trabajo, CNT) zawarli w regionie sojusz w ramach tzw. Sojuszu Robotniczego (Alianza Obrera). Taka współpraca lewicy nie powiodła się w innych częściach Hiszpanii, gdzie często dominowały podziały ideologiczne.

Komuna Asturyjska – organizacja rewolucyjna
W wielu miastach regionu powstały lokalne ośrodki władzy rewolucyjnej: w Mieres proklamowano Republikę Socjalistyczną, w Gijón i La Felguera dominowali anarchiści, którzy wprowadzali zasady komunizmu wolnościowego. Przez dwa tygodnie w Asturii funkcjonowały alternatywne formy rządów, kolektywizowano fabryki, organizowano milicje robotnicze, rozbrajano Gwardię Cywilną i palono niektóre kościoły – traktowane jako symbole władzy i ucisku.
Brutalna pacyfikacja i rola generała Franco
Rząd republikański kierowany przez centroprawicowego Alejandro Lerrouxa, we współpracy z konserwatywną CEDA, odpowiedział brutalną siłą. Decyzją generała Francisco Franco – wtedy jeszcze mało znanego wojskowego – do pacyfikacji regionu skierowano oddziały Legii Cudzoziemskiej i żołnierzy kolonialnych z Maroka. W wyniku krwawej ofensywy zginęły setki powstańców i cywilów, a tysiące trafiły do więzień. Rewolucja została stłumiona, ale pamięć o niej nie zgasła.

Propaganda, dezinformacja i wojna medialna
Już w czasie trwania rewolty rozpoczęła się druga wojna – medialna. Prawicowe gazety w całym kraju rozprzestrzeniały makabryczne i często nieprawdziwe opowieści: o zjadaniu księdza ugotowanego z fasolą w Sama, o wystawieniu ciała kapitana Guardia Civil w witrynie rzeźniczej z napisem „wieprzowina na sprzedaż”, o rozpruciu brzucha kobiety żandarma. Choć w rzeczywistości doszło do poważnych aktów przemocy – zamordowano duchownych i funkcjonariuszy – większość z najbardziej drastycznych historii była wymyślona. Paradoksalnie, z czasem te kłamstwa mogły wzbudzać sympatię wobec buntowników, gdyż prawda okazywała się „mniej okrutna” niż mit.
Zniszczenia i pamięć – mit Oviedo w ruinach
Szczególnie silne były skutki rewolty w Oviedo. Zbombardowana przez artylerię armii republikańskiej, stolica Asturii zamieniła się w ruiny. Spłonęły całe kwartały miasta, łącznie z uniwersytetem, kościołami i teatrami. Choć wiele zniszczeń przypisano rewolucjonistom, historyczne analizy sugerują, że część z nich była wynikiem działań wojska. Mimo to konserwatywna prasa budowała narrację o „zdradzie Asturii” i potrzebie „rekonkwisty” kraju przez siły patriotyczne.

„Asturia leal” i narodowa pamięć
Wkrótce po stłumieniu rewolty rząd rozpoczął kampanię odbudowy i propagandy. Władze mówiły o „lojalnej Asturii”, chwaląc mieszkańców, którzy nie poparli buntu, i marginalizując robotniczy opór. Do Oviedo przybywali ministrowie, dziennikarze i filmowcy – ruiny miasta stawały się elementem spektaklu politycznego. Przez lata zniszczone budynki nie były odbudowywane, by stale przypominać o „antypatriotyzmie” robotników.
Ostatnia rewolucja Zachodu
Choć Rewolucja w Asturii została brutalnie zduszona, przeszła do historii jako ostatnia wielka próba rewolucji społecznej w Europie Zachodniej. Dla hiszpańskiej i europejskiej lewicy stała się mitem porównywalnym do Komuny Paryskiej czy rewolucji październikowej. Pokazała siłę klasy robotniczej, ale też jej osamotnienie. Asturia 1934 roku nie była tylko rewoltą – była desperackim krzykiem ludzi, którzy chcieli zmian, zanim świat pochłonęła fala faszyzmu i wojny.
Autorka artykułu: Paulina Eryka Masa
Źródła:
1. Żołnierze północnoafrykańscy defilujący ulicą miejscowości Gijón po stłamszeniu rewolucji. Fot. AnonymousUnknown author, domena publiczna [na:] Wikimedia Commons.
2. Martínez Hoyos, F., 2024, Asturias, 1934: la última revolución proletaria de Europa occidental [na:] lavanguardia.com (dostęp: 04.05.2025).
3. Tobalina, A., 2024, La revolución de Asturias: un conflicto nada loable, consecuencia de la bolchevización del PSOE y que fue el aperitivo de la Guerra Civil [na:] 20minutos.es (dostęp: 04.05.2025).
4. López, V., 2024, La Revolución de Asturias cumple 90 años: un faro de la lucha obrera y laboratorio de la Guerra Civil [na:] publico.es (dostęp: 04.05.2025).
5. Revolución de Asturias de 1934 [na:] es.wikipedia.org (dostęp: 04.05.2025).
6. Díaz Rodríguez, N., 2024, La Revolución de Asturias cumple 90 años. Asi la retrataron los medios en 1934 [na:] radiocable.com (dostęp: 04.05.2025).
